Archiwum:   2005/2006   2004/2005   2003/2004

KLUB OBSERWATORÓW PTAKÓW

Sprawozdanie z wycieczki - Retkinia.

Cześć !
Ostatnia wycieczka w roku szkolnym 2004/2005 już za nami. Tym razem 14. 05 członkowie KOP-u pojechali na Retkinię.
Wyruszyliśmy spod  SP 7 o godzinie 840. Autobusem linii nr 69 przejechaliśmy do Lasu Retkińskiego. Pierwsze zaobserwowane ptaki to: kos, gołąb, grzywacz, wróblę, głos zięby. W dalszej drodze, na polu zobaczyliśmy pliszkę siwą. Nad małym stawem (pierwszy przystanek) udało nam się zauważyć kaczki krzyżówki (parę) i perkoza dwuczubego. Idąc w głąb lasu widzieliśmy dzięcioła dużego, samca zięby a także gniazdo kwiczoła. Nasz kolejny przystanek został zakończony quizem - powtórką do konkursu wiedzy o ptakach. Konkurs ten odbył się 18 maja w Szkole Podstawowej nr 7. Był on podzielony na dwa poziomy trudności - "Hej, dzieciaki jakie to ptaki?" dla szkół podstawowych oraz "Hej, młodziaki jakie to ptaki" dla gimnazjów. 

Klub Obserwatorów Ptaków zakończył już pracę w roku szkolnym  2004/2005, ale to nie znaczy, że w świecie ptaków podczas wakacji nic się nie będzie działo.
Dlatego zapraszamy do brania udziału w konkursach: fotograficznym i opowiadania wakacyjnego.
I... DO ZOBACZENIA ZA ROK !!!

 

           

Sprawozdanie z III Konkursu Wiedzy o Ptakach.

    W dniu 18 maja 2005 roku w naszej szkole odbył się III Konkurs Wiedzy o Ptakach,  podsumowujący czwarty rok działalności Klubu Obserwatorów Ptaków. W tym roku szkolnym odbyło się 18 spotkań klubu na terenie szkoły, jak i w naturalnym środowisku gdzie żyją ptaki. Spotkania  pozwoliły  grupie  kilkudziesięciu  uczestników pogłębić wiedzę o życiu, znaczeniu, rozpoznawaniu ptaków oraz sposobach ochrony nie tylko ptaków, ale i całej przyrody.
       W zorganizowanym przez Klub Obserwatorów Ptaków, Szkolę Podstawową nr 7, Grupę Łódzką Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków oraz Towarzystwo Przyrodników Ziemi Łódzkiej konkursie wzięło udział 110 zawodników z 32 nie tylko łódzkich szkół, w tym 63 uczniów szkół podstawowych oraz 47 uczniów z gimnazjów. Konkurs składał się z trzech części trwających łącznie 45 minut. W pierwszej części uczestnicy rozwiązywali pytania testowe dotyczące biologii, ochrony i rozpoznawania ptaków. W drugiej części rozpoznawali głosy ptaków, a w trzeciej gatunki ptaków pokazywane na ekranie. O godzinie 9.00 w konkursie brali udział uczniowie szkół podstawowych, a o 10.00 uczniowie gimnazjów. W trakcie prac komisji sprawdzającej zawodnicy zostali zapoznani z prawidłowymi odpowiedziami , a następnie oglądali filmy o tematyce przyrodniczej. Podczas uroczystego rozstrzygnięcia, o godzinie 11.30, w przedstawieniu pt. „Ptasia Rewia Mody” zaprezentowali się uczniowie III klasy Szkoły Podstawowej nr 7. Po przedstawieniu zostały ogłoszone wyniki. Zwycięzcami okazali się Jan Bojanowski ze Szkoły Podstawowej nr 162 oraz Marcin Grzejda z Gimnazjum nr 32 w Łodzi.
    Uczestnikom nagrody wręczyli zaproszeni goście: Prezydent Miasta Łodzi pan Mirosław Orzechowski, Inspektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Łodzi pani Elżbieta Kukuła,  ornitolog - doktor Tomasz Janiszewski z Zakładu Dydaktyki Biologii i Badania Różnorodności Biologicznej Uniwersytetu Łódzkiego, Dyrektor Techniczny Grupowej Oczyszczalni Ścieków pan Roman Majcherczak oraz Dyrektor Centrum Edukacji Przyrodniczo – Leśnej w Rogowie pan Dariusz Anderwald.
   
Dzięki hojności sponsorów najlepsi zawodnicy otrzymali liczne nagrody książkowe, a pozostali upominki oraz  dyplomy uczestnictwa w konkursie. Nagrodzono również nauczycieli przygotowujących uczniów do konkursu.
    Dziękujemy sponsorom i fundatorom nagród: Grupowej  Oczyszczalni  Ścieków w Łodzi, Hurtowni Dodatków Krawieckich GRAŻKA, Wydziałowi Edukacji Urzędu Miasta Łodzi, Przedsiębiorstwu Handlowemu KOROB, Komitetowi Ochrony Orłów, Ogólnopolskiemu Towarzystwu Ochrony Ptaków, Centrum Edukacji Przyrodniczo – Leśnej w Rogowie.
    Dziękujemy przedstawicielom łódzkich mediów, którzy tradycyjnie objęli patronat medialny nad konkursem: TVP3 – Telewizja Polska, Radio Łódź, Gazeta Wyborcza.

    Już dziś pragniemy zaprosić wszystkich zainteresowanych na pierwsze powakacyjne spotkanie Klubu Obserwatorów Ptaków, które odbędzie się 7 września 2005 r. na terenie naszej szkoły. Uczniów szkół podstawowych zapraszamy na godzinę 15.30, gimnazjów 16.30. Przypominamy, że trwają wakacyjne konkursy na najciekawsze opowiadanie ze spotkania z ptakami oraz najciekawsze zdjęcie o tematyce ptasiej.

 

Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7 pan Jarosław Krajewski wyjaśnia zasady i przebieg konkursu    Zawodnicy z gimnazjów rozwiązuja testy    Jednym z etapów konkursu jest rozpoznawanie gatunków ptaków pokazywanych na zdjęciach    Podczas oczekiwania na wyniki zawodnicy zostają zapoznani z prawidłowymi odpowiedziami    Wszyscy zawodnicy niecierpliwie oczekują wyników konkursu    Podczas uroczystego rozstrzygnięcia konkursu wystąpili uczniowie III klasy Szkoły Podstawowej nr 7 w przedstawieniu PTASIA REWIA MODY    Przed podaniem wyników głos zabrał Prezydent Miasta Łodzi pan Mirosław Orzechowski    Najlepsi zawodnicy ze szkół podstawowych    Najlepsi zawodnicy z gimnazjów    Zwycięzscy w grupie gimnazjalnej - Marcinowi Grzejda dyplom wręcza Prezydent Miasta Łodzi pan Mirosław Orzechowski    Najlepszym zawodnikom ze szkół podstawowych dyplom wręcza Prezydent Miasta Łodzi pan Mirosław Orzechowski    Najlepszym zawodnikom ze szkół podstawowych dyplom wręcza Dyrektor techniczny Grupowej Oczyszczalni Ścieków w Łodzi pan Roman Majcherczak    Nagrody zawodnikom wręcza Inspektor Wydziału Edukacji UMŁ pani Elżbieta Kukuła   

 

ZBIORNIK JEZIORSKO
sprawozdanie z wycieczki

       23 kwietnia 2005 r. odbyła się kolejna wycieczka Klubu Obserwatorów Ptaków. Tym razem pojechaliśmy autokarem nad Zbiornik Jeziorsko ( powierzchnia 4200 ha). Spotkaliśmy się wcześnie rano, o 7.00 na Placu Dąbrowskiego. Około godziny 8.00 wysiedliśmy z autokaru, aby zwiedzić Rezerwat Jamno. W tym rezerwacie leśnym występują dorodne jodły i świerki, o których bardzo ciekawie opowiadał pan Tomasz Janiszewski z Uniwersytetu Łódzkiego. Ponieważ pośród drzew trudno było nam zobaczyć ptaki, głównie słuchaliśmy ich głosów: grzywacza, dzięcioła czarnego i średniego, rudzika, pierwiosnka i piecuszka, pełzacza leśnego, trznadla i kowalika.
Po wyjściu z rezerwatu pojechaliśmy dalej. Mieliśmy duże szczęście, ponieważ temperatura się podwyższyła (rana było dosyć zimno). Nad zbiornik zabraliśmy lornetki i lunetę, aby móc obserwować ptaki będące daleko. Szliśmy przez łąki, pola i tereny podmokłe. W każdym miejscu udało się nam dostrzec jakiegoś ptaka. Dużo czasu poświęciliśmy obserwacji ptaków wodnych: łabędzia niemego i krzykliwego, czapli siwej, bataliona, kaczki krzyzówki, czernicy, świstuna, perkoza dwuczubego, krakwy, mewy smieszki i srebrzystejm, udało się nam także zauważyć 2 orły bieliki w locie, myszołowy i pustułkę. Podczas wycieczki towarzyszyła nam pani Adrianna Sikora z „Gazety Wyborczej”, która zbierała informacje o ptakach. Na zakończenie w autokarze odbył się quiz z nagrodami. Do domu wróciliśmy senni i zmęczeni, ale jednocześnie bardzo zadowoleni z tej wycieczki.

Zuzanna Stasiak
Kl. VI SP 174

WIOSNA W PODMIEJSKICH LASACH

    Członkowie Klubu Obserwatorów Ptaków szukali wiosny na zdrowiu.

Gazeta Wyborcza - 21.03.2005r.

 

AKCJA POMOCY DZIUPLAKOM

 

    Ptaki zakładające swe gniazda w dziuplach potocznie nazywamy dziuplakami. Do tej grupy należą:

    W siedliskach zagospodarowanych przez człowieka często trudno znaleźć odpowiednią dziuplę, ponieważ brakuje:

    W takiej sytuacji ptaki szukają miejsc zastępczych, w których mogą się zagnieździć.
Chcąc pomóc dziuplakom w dniu 8 lutego Klub Obserwatorów Ptaków zorganizował wycieczkę na Stawy Stefańskiego w celu rozwieszenia budek lęgowych dla ptaków. W wycieczce uczestniczyło 15 uczniów łódzkich szkół. Po dotarciu na miejsce zapoznaliśmy się z zasadami budowy i umieszczania budek lęgowych. Budki rozwieszaliśmy w odległościach co najmniej 30 metrów od siebie. Jest to związane z zajmowaniem przez każdą parę ptaków określonego terytorium, którego bronią. Powieszenie kilku budek obok siebie mija się z celem gdyż na pewno nie wszystkie zostałyby wtedy zasiedlone. Budki umieszczaliśmy na prostych pniach na wysokości co najmniej 3,5 metra (niezbędna była drabina). Otwory wlotowe skierowaliśmy w kierunku południowym – strona południowa jest dłużej oświetlana przez słońce, a badania naukowe wykazały, ze ptaki chętniej zajmują budki zwrócone w tym kierunku. W sumie powiesiliśmy 11 budek lęgowych wokół największego stawu. Ponieważ w stawach nie było wody udaliśmy się na wyspę gdzie umieściliśmy 3 budki.
    Nagroda za wytrwałość, była rewelacyjna obserwacja jednego z piękniejszych ptaków - zimorodka. Mogliśmy obserwować go około 15 minut. Zimorodek siedział nad brzegiem rzeki Ner, przepływającej przez środek stawu, i wypatrywał ryb co chwila nurkując.
    Budki, które powiesiliśmy miały otwory wlotowe o średnicy 3,3 mm. W budkach o takim otworze możemy się spodziewać bogatki, pleszki, kowalika, muchołówki żałobnej. Kilka budek miało mniejsze otwory wlotowe, odpowiednie dla sikor mniejszych od bogatki.
    Na wiosnę planujemy kolejną wycieczkę na stawy, by sprawdzić jakie ptaki zamieszkały w naszych budkach.

Serdecznie dziękujemy sponsorowi za podarowanie budek.

               

 

Akcja „KALENDARZ PUNKTUALNYCH” - dokarmianie ptaków zimą

 

Jak zbudować karmik i budkę lęgową?

         Karmniki wiszące         karmnik wolnostojący

Karmnik wiszący dla sikor, kowalików
i dzięciołów. Żerdki ułatwiają ptakom
lądowanie i dostęp do pokarmu.
Karmniki wiszące z mieszanką
dla ziarnojadów.
Najprostszy karmnik wolnostojący.

Karmnik wolnostący   Karmnik wolnostący

Duże karmniki wolnostojące - "stołówki luksusowe".

skrzynka lęgowa                    Półbudka lęgowa

Uniwersalna skrzynka lęgowa
(sikory, szpaki)
             Półbudka lęgowa dla kopciuszka, muchołówki szarej, pliszki siwej, rudzika, pleszki.

 

 

OKOLICE GRUPOWEJ OCZYSZCZALNI ŚCIEKÓW W ŁODZI
sprawozdanie z wycieczki

       15 stycznia 2005 roku, odbyła się wycieczka w okolice Grupowej Oczyszczalni Ścieków w Łodzi. Grupa licząca 25 osób, wyruszyła spod Szkoły Podstawowej nr 7 o godzinie 900.
       Wszyscy mieli dobre humory ponieważ, pomimo zimna, zebrało się tak wiele osób. Autobusem linii nr 69 dojechaliśmy na Retkinię. Pierwsze obserwacje zaczęliśmy zaraz po wyjściu z autobusu. Wkrótce zobaczyliśmy sokoła pustułkę, a nieco dalej gołębia miejskiego. Okolica, którą zamierzaliśmy zwiedzać, okazała się bardzo dobrym terenem dla drapieżnych ptaków. Są tam liczne krzewy, pola i nieużytki a w pobliżu las, w którym zakładają gniazda. Niedaleko przepływa rzeka Ner.
       Ptaki jakie tam zaobserwowaliśmy to: myszołów, kosy, sikora, dzięcioł duży i kaczki krzyżówki. Zobaczyliśmy je w locie (latały parami samiec z samiczką) nad rzeką, gdzie spływają ścieki i zanieczyszczenia nie tylko z Łodzi, ale również ze Zgierza i Pabianic.
       Jak zwykle dowiedzieliśmy się kilku ciekawych rzeczy, min.: podczas lotu sokół pustułka zawisa w powietrzu. Poza tym udało nam się zobaczyć dwa gniazda – jastrzębia i (najprawdopodobniej) remiza. Niestety nie ujrzeliśmy kruka, czapli siwej i zimorodka, który ma bardzo ciekawą historię pochodzenia swojej nazwy. Zimorodki występują w Polsce przez cały rok. Ale najczęściej widuje się je zimą. Dlatego ludzie myśląc, że ptaki te rodzą się właśnie w tej porze roku, nazwali je zimorodkami. Jest jeszcze druga nazwa tego gatunku – ziemiorodki, ponieważ ich „mieszkaniem” są norki wykopane w ziemi.
       Ptaki próbowaliśmy liczyć na małym odcinku rzeki. Stwierdziliśmy obecność około siedemdziesięciu kaczek krzyżówek.
       Na zakończenie odbył się quiz z nagrodami. Każdy zmęczony i jednocześnie zadowolony wrócił do domu z tej interesującej wycieczki, która zakończyła się około godziny 1315.

Zuzanna Stasiak
kl. VI SP 174

               

           

 

 

„CZYM DOKARMIAMY PTAKI”

       Co roku w zimie zaczyna się dyskusja czy dokarmiać ptaki. Głosy są podzielone. Nie mogę osądzać, czy powinniśmy im pomagać czy nie. Mam nadzieję, że po tej lekturze sami dojdziecie do wniosku, co jest dla nich dobre, a co nie.
      Okres jesienno-zimowy to dla ptaków wyjątkowo trudny czas. Z powodu różnorodnych opadów atmosferycznych nie jest im łatwo samodzielnie znaleźć pożywienie. Formą pomocy ze strony ludzi jest ich dokarmianie. Nie jest to jednak takie łatwe, jak się z pozoru wydaje. Każdy ptak, który będzie odwiedzać naszą "stołówkę", ma inne menu. I chociaż ich gatunków jest niewiele, przygotowaniu odpowiedniej mieszanki będziemy musieli poświęcić dużo uwagi.

      Żeby dobrze odżywiać ptaki trzeba wiedzieć, że:

  1. Wszystkie ptaki dzielą się (pod względem odżywiania) na 4 grupy:
     a) owadożerne,
     b) ziarnojady,
     c) miękkojady,
     d) wszystkożerne.
  2. Główne składniki karmy powinni być wysokokaloryczne.
  3. Kiedy wkładamy do karmnika pierwszy pokarm pamiętajmy o wodzie - nie łatwo o nią zimą !
  4. Dokarmiając ptaki nie wolno wykładać solonych produktów, zwłaszcza solonej słoniny* i mięsa.
  5. Karmniki powinniśmy regularnie sprzątać.
  6. Dokarmiamy ptaki jedynie wtedy, gdy spadnie obfity śnieg i nie będą one w stanie znaleźć pożywienia.

      Poniżej przedstawiam gatunki ptaków, należące do dwóch grup - ziarnojadów i miękkojadów, oraz pokarmy, którymi powinny się odżywiać.

Ziarnojady

Raki takie jak: zięby, sikory, wróble, czyżyki, gile, sierpówki, szczygły odżywiają się nasionami oleistymi:słonecznika, konopii, rzepaku, rzepiku, dynii łuszczonej.
Ptaki takie jak: trznadle, bażanty, kuropatwy, skowronki polne odżywiają się nasionami zbóż: owsa, prosa, pszenicy, jęczmienia, żyta, nasion traw.

Miękkojady


Ptaki takie jak: kosy, kwiczoły, rudziki, drozdy śpiewaki, szpaki odżywiają się owocami i jagodami: winogrona granatowego, jabłek, suszonego czarnego bzu, jarzębiny, a także rodzynkami oraz płatkami zbożowymi np.: owsianymi, jęczmiennymi lub pszennymi oraz otrębami pszennymi.

      Jeżeli chcemy dokarmiać ptaki, musimy poważnie się nad tym zastanowić. Powinniśmy podjąć odpowiedziała decyzję czy chcemy im naprawdę pomóc, czy narażać na różnego rodzaju niebezpieczeństwa. Pamiętajmy, że jeżeli rozpoczniemy dokarmianie, musimy regularnie uzupełniać pokarm, aż do przyjścia wiosny.

* Słonina nie powinna być także opiekana lub doprawiana - ptaki mogą jeść tylko taki pokarm, jaki znalazłyby w naturze.

Zuzanna Stasiak
SP 174 kl. VIb

 

Park „Sielanka”
sprawozdanie ze spaceru

       20.XI.2004r. miał odbyć się spacer doliną Neru. O godz. 9:00 spotkaliśmy się przed SP nr 7. Na miejscu okazało się, że opiekun Klubu Obserwatorów Ptaków Pan Jarosław Krajewski podjął decyzję o odwołaniu spaceru, ponieważ dzień wcześniej spadł marznący śnieg i cała droga pokryta była lodem. W takiej sytuacji przejście doliną byłoby niebezpieczne. Jednak w nagrodę za wytrwałość niektórych klubowiczów, mimo złych warunków atmosferycznych, zaproponował spacer do pobliskiego parku "Sielanka".
      Zanim wyruszyliśmy w drogę obejrzeliśmy budki lęgowe, które są zawieszone na drzewach przed szkołą. Były one budowane z myślą o sikorkach i szpakach. Ptakami, które tutaj zaobserwowaliśmy były: sikora modraszka, sikora bogatka, gawrony i sroki. Zanim doszliśmy do parku usłyszeliśmy kilka ciekawych informacji o ptakach:
SIKORKA - zjada tyle pożywienia ile sama waży.
GAWRONY - o tej porze roku przylatują do nas ze wschodu - z dalekiej Rosji.
      W parku „Sielanka" pierwszym ptakiem, którego zobaczyliśmy była kawka. Przywitała nas z gałęzi drzewa, dlatego mogliśmy się jej dokładnie przyjrzeć.
      Największą atrakcją okazały się kaczki krzyżówki, których naliczyłam około 100! Chętnie podpływały do brzegu i czekały aż rzucimy im coś do jedzenia. Niestety uświadomiono nam, że takie nierozważne karmienie może doprowadzić do śmierci ptaków.
      Na czubku olchy, ci którzy mieli lornetki, mogli dojrzeć szczygła i czyża. Okazało się również, że gołębie miejskie, których w parku jest zawsze dużo mają swojego przodka. Jest nim gołąb skalny, pochodzący znad Morza Śródziemnego.
      Jak zawsze na zakończenie odbył się quiz z nagrodami. Pomimo zimna, które bardzo dało nam się we znaki, spacer do parku „Sielanka” był bardzo udany.

Zuzanna Stasiak
kl. VI SP174

 

KLUB OBSERWATORÓW PTAKÓW
działający w SP nr 7 podczas akcji

EUROPEJSKIE DNI PTAKÓW

2 - 3 października 2004
zbiornik Jeziorska - park na Zdrowiu

Karta obserwacji - strona 1     Karta obserwacji - strona 2

      W Europejskim Dniu Ptaków 2 października 2004r. wybraliśmy się w okolice Jeziorska. Jeziorsko - to sztuczny zbiornik wodny o powierzchni 4200 hektarów i długości 16 kilometrów.
      Każdy z uczestników wycieczki został przydzielony do 5 - 6 osobowej grupy.
Otrzymaliśmy kartę, na której umieszczone były nazwy różnych gatunków ptaków występujących w Polsce oraz atlas. Naszym zadaniem było policzenie wszystkich ptaków, jakie zobaczymy.
      Łącznie widzieliśmy około 17000 ptaków. Udało nam się nawet spotkać bielika, rybołowa, czaple białe, myszołowy i zimorodka.
       Najwięcej osobników widzieliśmy z gatunku kormoranów, kaczek krzyżówek, a także czajek.
W wycieczce uczestniczyli zarazem znakomici ornitolodzy, jak i osoby, które z ptakami nie miały wcześniej do czynienia. Dzięki takim wycieczkom każdy może rozwinąć lub pogłębić zainteresowania i wiedzę na temat ptaków.
      Na koniec były do zdobycia różne nagrody dla osób, które poprawnie odpowiedziały na pytania.
Do domu wróciliśmy wyczerpani, ale zadowoleni.

Patrycja Pietrzko
Gimnazjum nr 28

 

EUROPEJSKIE DNI PTAKÓW

(akcja liczenia ptaków)
sprawozdanie z wycieczki

       Dnia 3 października 2004r., członkowie i sympatycy Klubu Obserwatorów Ptaków, działającego przy SP Nr 7, wzięli udział w wycieczce terenowej z okazji Europejskich Dni Ptaków, połączonej z akcją liczenia ptaków. Terenem wycieczki był Łódzki Park Kultury i Wypoczynku im. J. Piłsudskiego oraz Ogród Botaniczny im. Mowoszowicza. Na zbiórkę przed wejściem do Łódzkiego ZOO, o godzinie 9.30 przyszło 11 osób, w tym niektóre brały po raz pierwszy udział w takim przedsięwzięciu. Po wybraniu sekretarza (Dawid Ryźlak), który miał za zadanie notować nazwy i liczbę ptaków grupa ruszyła na teren Parku „Zdrowie”.
      Ptaki liczono rozpoznając je po głosie, wyglądzie oraz sylwetce w locie. Bardzo dużej pomocy udzielił ornitolog z UŁ pan Tomasz Janiszewski, który bezbłędnie określał zaobserwowane gatunki.
      W trakcie chodzenia po parku, poznaliśmy historię pary łabędzi, które w przeciwieństwie do innych zimują w naszym mieście. Samica łabędzia ma chore skrzydło i nie może odlecieć na zimę do ciepłych krajów. Ponieważ łabędzie łączą się w pary na całe życie, samiec nigdy nie opuszcza swojej wybranki. Pracownicy Łódzkiego ZOO, zabierają parę łabędzi na zimę do ogrodu, aby ptaki mogły przetrwać nieprzyjazną dla nich porę roku.
      Drugim miejscem wycieczki był Ogród Botaniczny. Atrakcją w tym miejscu okazał się dzięcioł zielony oraz lecący klucz kormoranów.
      W trakcie Wycieczki „obserwatorzy ptaków” spotkali ekipę telewizji, która przeprowadziła wywiady z uczestnikami.
      Cała wycieczka trwała cztery godziny, ale pomimo ogólnego zmęczenia wszystkim dopisywał dobry humor.
      W trakcie wycieczki zaobserwowano następujące gatunki ptaków: kos, grubo dziób, świergotek łąkowy, bogatka, kawka, kwiczoł, sójka, grzywacze, łyska, łabędź czernia, kokoszka, perkozek, dzięcioł średni, gołąb grzywacz, krogulec, dzięcioł czarny, sroka, kaczka krzyżówka, kormoran, dzięcioł zielony, szpak, gawron, skowronek, wrona siwa, pustułka, zięba.
       Akcję zakończono konkursem z nagrodami dla młodszych uczestników wycieczki.
Zachęcamy wszystkich zainteresowanych do brania udziału w kolejnych wycieczkach organizowanych przez Grupę Łódzką OTOP.

Zuzanna Stasiak kl. VII

                   

                       

 

 

Rozwiazanie wakacyjnego konkursu!

I nagroda w konkursie „Opowiadanie z wakacji”.

Spotkanie niecodzienne....
      W pewien gorący wieczór wakacyjny, nieznana metafizyka przeniosła mnie na rozgwieżdżone niebo. W rzeczywistości była to siła moich nóg, mojego ciała i umysłu. Szłam, szłam i szłam tak długo, aby uciec jak najdalej od wszystkich ludzko - ziemskich problemów. Spoglądałam przed siebie i myślałam - ach, jaki ten świat jest ogromny, Panie Boże, jaka ja jestem mała, jacy ludzie są bezsilni. Wydawało mi się, że końca mojej drogi, drogi wszystkich ludzi nie widać. Podniosłam smutną głowę, aby spojrzeć na jeszcze jeden bezkres, największy już - wszechświat. Myśl moja nie mogła ogarnąć tak wielkiej powierzchni, opuściłam głowę chyląc czoło przed boskim darem. W tym momencie zrobiło mi się tak miękko. Po raz pierwszy szłam drogą która nie wymagała ode mnie wysiłku, wysiłku fizycznego. Mój umysł zmęczony przeżyciami nowoczesnego człowieka odpoczywał. Czułam się tak lekka i wypoczęta, było mi tak swobodnie i słodko, pomyślałam - ach, trwaj chwilo wiecznie....
      Przez dłuższy czas nic nie przerwało ciszy jaka wokół mnie panowała, przecież, jak wtedy mi się zdawało, nic nie mogło jej przerwać. Niestety tutaj znowu się pomyliłam, jestem człowiekiem więc nie potrafię wszystkiego zrozumieć. Do moich uszu dobiegł dość wysoki głos, później echo, szmer, szelest. Brzmiało to mniej więcej tak: tjipp, tjipp... oczywiście jeśli przełożymy na naszą mowę. To był ptak. Zastanawiałam się tylko jaki, bo jego postać przysłaniały mi ciemności. Nagle ujrzałam majestatycznego olbrzyma, i jak mi się wtedy wydało nawet pana tego lasu! Wyglądał cudownie, gdyż jego postać oświetlały promienie księżyca. Rozłożysty, jakby groźny i rozwichrzony czubek łaskotała morska bryza. Teraz byłam pewna to rybołów. Wydawał mi się nieco większy od myszołowa, spód jego ciała i skrzydeł miał biały, na piersi widoczna biała obroża... poza tym trudno było mi dostrzec inne szczegóły, chociaż wyraźnie różnił się od innych ptaków drapieżnych. Zachwycona jego doskonałością o mało co nie spadłam z pobliskiego drzewa, który służył mi jako baza obserwacyjna. Po chwili poderwał się do lotu, a swoje długie, wąskie skrzydła uginał lekko w nadgarstkach, co czyniło go bardzo podobnym do dużej mewy. Z lotu nurkowego pochwycił rybę, co wywarło na mnie niezwykłe wrażenie. Był pełen animuszu wracając ze swoją pokaźną zdobyczą, a kiedy przystąpił do jej konsumpcji, wyglądał tak jakby świetnie znał zasady savoir-vivre. Niestety nie widziałam jego gniazda, ani młodych, no cóż to był sierpień...na co więc chciałam liczyć! Strasznie zadowolona i dumna z siebie pomimo wszystko wróciłam do domu. Odwróciłam swój wzrok od cudownych gwiazd, które wówczas podziwiałam i były moim obiektem zainteresowań i zaczęłam rozmyślać. Ten dzień był dla mnie pełen wrażeń i na pewno na długo zostanie mi w pamięci.
    &nbs; Później nastała niezmącona niczym cisza. Znów było mi się tak jakoś zimno, ciężko i nieprzyjemnie. Poczułam przejmujący chłód i jakiś ból. Nagle obudziłam się i .... spałam pod własnym łóżkiem. Byłam bardzo zdziwiona - co, to wszystko to sen - pomyślałam, ale już po chwili przypomniałam sobie słowa wypowiedziane przez jakiegoś poetę - nic nie jest przypadkiem i wszystko ma swoje przeznaczenie - uśmiechnęłam się i z powrotem poszłam spać. W duchu pomyślałam sobie, że to dość wrażeń jak dla mnie na jeden dzień i padnięta po nocnych, ptasich podchodach runęłam na łóżko!

Emilia Andrzejewska
Gimnazjum Nr 4